TINY GARDEN

Cyniczny wobec życia, poważny wobec warzyw.

  • Gdy tylko dotarło do mnie, że chcę założyć ogródek warzywny, pierwsze co zrobiłem, to wmaszerowałem do domu na negocjacje z małżonką. Nie były to łatwe rozmowy. Żona oznajmiła stanowczo, że absolutnie nie mogę uprawiać warzyw, ponieważ jestem łysy jak kolano! Tak, to był jej niepodważalny argument.

  • Pewnego zimowego dnia stałem przed domem i szorowałem śmietnik – gdy nagle uderzyła mnie błyskotliwa myśl. A może by tak zamienić ten smętny skrawek miejskiej zieleni (razem z tarasem, gołymi ścianami i parapetami) w warzywny ogródek?